Night mode
Maciej Wilczyński
Home

Maciej Wilczyński

Wielotematyczny blog nudnego programisty.

Obserwuj mnie też na Twitterze: @maciej

Więcej o mnie

Zadbaj o swój wzrok z pomarańczowym ekranem

Maciej napisał to 28.07.2015 r.

Pewnie słyszeliście o aplikacji f.lux. Jej zasada działania jest prosta - dostosować kolor ekranu w nocy tak, by nie męczył naszego wzroku poprzez zabarwienie całości na kolor przypominający zachodzące słońce. Zawsze uważałem, że to tylko utrudnia pracę na komputerze, nie dając w rzeczywistości żadnych realnych rezultatów. Jak bardzo się myliłem.

Dla programisty praca w nocy nie jest niczym niezwykłym. Co więcej, noc to zazwyczaj najlepsza pora na pisanie kodu. Nie o tym jednak ma być ten wpis.

Kilka tygodni temu, gdy zachodziło słońce i ekran mojego MacBooka stawał się jedynym źródłem światła dochodzącego do moich oczu, zacząłem doznawać paskudnych bóli głowy. Nie jest to dla mnie nic nowego, dlatego zawsze mam pod ręką opakowanie Ibuprofenu. Lub dwa. Tym razem jednak nawet on nie dawał sobie rady. Ból narastał bez względu na to, co robiłem. Jedynym lekarstwem było zmuszanie się do zaśnięcia.

Nie wiedziałem, co jest przyczyną. Przecież nie korzystałem z komputera w nocy po raz pierwszy, nie mogło to tak nagle zacząć mi przeszkadzać. Jednak nie udało mi się znaleźć innego wytłumaczenia. Wtedy przypomniałem sobie o aplikacji f.lux. Pobrałem, zainstalowałem, ustawiłem na najbardziej agresywny tryb. Wszak yolo.

f.lux drastycznie zredukował emisję niebieskiego z ekranu MacBooka. Wpłynęło to zatem na prawie wszystkie kolory wyświetlane na ekranie - oprócz czarnego i #****00. Nie było łatwo. Całą pierwszą noc spędziłem na przystosowywaniu się do innego postrzegania obrazu. Ale już wtedy wiedziałem, że to strzał w dziesiątkę. Pierwszy raz od ponad tygodnia nie zaczęła mnie w nocy boleć głowa. Sukces.

Dzisiaj, po kilkunastu dniach korzystania z f.luxa, jestem już całkowicie przyzwyczajony do innego wyświetlania kolorów. Dodałem tylko wyjątek dla Photoshopa - zawsze, gdy go włączam, f.lux przywraca oryginalne kolory. Po wyjściu, lub nawet przełączeniu aplikacji - znowu się aktywuje. Bardzo wygodne i praktyczne.

Wiecie, co jest w tym wszystkim najlepsze? f.lux jest darmowy. Całkowicie. Możecie go zainstalować na OS X, Linuksie, Windowsie, a nawet iOS, jeśli maciej zjailbreakowany telefon. Dla Androida dostępna jest podobnie działająca aplikacja Twilight.

f.lux pobierzesz stąd, Twilight zaś stąd. Szczerze zachęcam do zainstalowania aplikacji na wszystkich Waszych urządzeniach.

***

Masz coś do dodania? Napisz o tym na Twitterze lub wyślij mi emaila.