Night mode
Maciej Wilczyński
Home

Maciej Wilczyński

Wielotematyczny blog nudnego programisty.

Obserwuj mnie też na Twitterze: @maciej

Więcej o mnie

Chińskie paski do Apple Watcha i dlaczego nie opłaca się ich kupować

Maciej napisał to 22.07.2015 r.

Ten wpis powstał dla mojego nadchodzącego serwisu DobreBoChinskie.pl, ale ze względu na dość odległą datę jego startu, postanowiłem opublikować go też tutaj.

Jakiś czas temu zamówiłem na AliExpress cztery tanie paski do Apple Watcha. Trzy silikonowe, jeden "skórzany". Niestety, wtedy nie były jeszcze dostępne paski połączone z adapterami, więc te musiałem kupić osobno. Po drobnych problemach z przesyłkami, dzisiaj dotarł do mnie ostatni element.

photo

Na zdjęciu powyżej widzicie wszystkie paski, którymi aktualnie dysponuję. Niebieski to oryginalny pasek Apple w rozmiarze S/M, który umieściłem tam dla porównania.

Pierwsza różnica, która od razu rzuca się w oczy, to brak adaptera. Niestety, chińskie paski z adapterami dopiero zaczynają się pojawiać, a ich cena wciąż jest zdecydowanie zbyt wysoka. Tańsze paski (te, które opisuję) wymagają osobnego zakupu pary adapterów, czyli elementów łączących paski z zegarkiem. Niestety, przez to, że pasek nie sprawia wrażenia, jakby łączył się z kopertą zegarka, całość traci pod względem estetycznym. Dodajmy do tego fakt, że adaptery dostępne są tylko w wariancie błyszczącym, który kompletnie nie pasuje do Watcha w wersji Sport, i w tym momencie możemy zakończyć ten wpis.

Niestety, jest jeszcze jedna różnica, którą zaznaczyłem na pierwszym zdjęciu. Chińskie, silikonowe paski są dużo dłuższe od oryginalnego produktu Apple. Mam bardzo drobne nadgarstki i mniejszy pasek S/M Apple zapinam na trzecią dziurkę (licząc od strony zegarka). Pasek chiński jest na mnie o wiele za szeroki. Nawet po zapięciu na pierwszą dziurkę, mogę bez problemu wcisnąć pod niego trzy palce przeciwnej ręki. Tak się zegarka nosić nie da.

Trzecia kwestia to jakość wykonania. Na zdjęciu tego dobrze nie widać, ale silikonowe, chińskie paski są dużo cieńsze i bardziej giętkie niż pasek Apple. Choć lepiej przystosowują się do nadgarstka, sprawiają wrażenie, jakby jedno mocniejsze pociągnięcie było w stanie je rozerwać.

Paska "skórzanego" pozwolę sobie nawet nie opisywać.

ThumbnailThumbnailThumbnail

Jak pewnie wiecie, jestem wielkim fanem zakupów w Chinach. Niestety już teraz wiem, że jeśli zdecyduję się na zakup nowego paska do zegarka, to jedyną stroną, na którą się udam, będzie Apple.com. Nie wydaje mi się, by Chińczycy kiedykolwiek byli w stanie dorównać jakością oryginalnym paskom Apple. A szkoda.

***

Masz coś do dodania? Napisz o tym na Twitterze lub wyślij mi emaila.